300 milionów złotych na targowiska z programu "Mój Rynek"

300 milionów złotych na modernizację już istniejących i tworzenie nowych targowisk zamierza przeznaczyć ministerstwo rolnictwa. Środki na program "Mój Rynek" pochodzą z Unii Europejskiej.

Z pieniędzy mogą skorzystać gminy i związki gmin do 50 tysięcy mieszkańców, nie mają na to jednak zbyt wiele czasu. Nabór zaczyna się we wrześniu a pula dotacji jest ograniczona. Samorządy mogą ubiegać się maksymalnie o milion złotych, dofinansowanie nie może przekroczyć 75 procent wartości inwestycji. Premiowane będą projekty zakładające dotację w wysokości do 50 procent kosztów przedsięwzięcia. Ponieważ środki pochodzą z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich instytucją wdrażającą dla programu "Mój Rynek" będą urzędy marszałkowskie.

W Białymstoku do aplikowania o pieniądze na gminne targowice zachęcał gminy poseł PO Robert Tyszkiewicz.

- To szansa i okazja do tego, by uporządkować kwestię targowisk. Korzyści z tego płynących jest wiele - przede wszystkim skorzystają zarówno producenci żywności jak i klienci, skrócenie drogi między nimi oznacza, że będzie taniej. Sensownie zaprojektowane targowice, np. z uwzględnieniem lokalnej specyfiki architektonicznej, będą też miały walor promocyjny. W Podlaskim mamy wiele ciekawych smaków, którymi warto się chwalić. A tak będzie gdzie - argumentował parlamentarzysta. By ułatwić samorządowcom zadanie, od sierpnia w jego biurze poselskim dyżurować będzie specjalista od unijnych funduszy Mirosław Jóźwicki.

- Jeden dzień w tygodniu, jeszcze ustalimy który. Będę udzielał samorządowcom bezpłatnych porad jak najlepiej ubiegać się o pieniądze w tym programie - zapraszał Jóźwicki.

Piotr Sieniakowicz, burmistrz Siemiatycz poważnie zastanawia się nad przystąpieniem do programu "Mój Rynek".

- Mamy w mieście trzy różne targowiska, dobrze byłoby to połączyć i ucywilizować - mówi burmistrz. Podkreśla, że chociaż nabór wniosków zacznie się we wrześniu, gdy gminom nie jest najłatwiej o pieniądze na wkład własny, to sprawa nie jest z punktu widzenia samorządów beznadziejna:

- Budżet można zmienić, są w nim rezerwy. Jeśli budowa targowicy przyniesie korzyści, można się też zastanowić nad zaciągnięciem kredytu.

(Gazeta Wyborcza Białystok)