W mediach
Kultura i sztuka. Płynie kasa, płynie od ministra
O tym, kto z Podlaskiego dostał dotacje z Ministerstwa Kultury na organizację imprez kulturalnych oraz rozwój instytucji kultury, 1 lutego poinformował poseł Robert Tyszkiewicz. Opisała to szczegółowo Monika Żmijewska z białostockiej "Gazety Wyborczej": "Znamy pierwsze decyzje rozstrzygnięć konkursowych w ramach tzw. programów ministerialnych. Wiadomości dla Podlasia są bardzo dobre. 790 tysięcy złotych resort przekaże na rewitalizację części zabytkowych pomieszczeń supraskiego klasztoru, przeznaczonych na potrzeby turystyczne (część programowa Akademii Supraskiej). Po 400 tys. zł trafi do parafii w Turośli i Wąsoszu: w tej pierwszej miejscowości na remont XIX-wiecznego kościoła p.w. św. Jana Chrzciciela, w tej drugiej - na konserwację elewacji murowanego kościoła gotyckiego (z pocz. XVI wieku) p.w. Przemienienia Pańskiego. 200 tys. zł dostanie XVII-wieczny klasztor podominikański w Sejnach na wymianę stolarki okiennej i drzwiowej. W ramach programu "Ochrona zabytków" 80 tys. zł dostanie też muzułmańska gmina wyznaniowa w Kruszynianach na przeprowadzenie prac konserwatorskich i restauratorskich na tutejszym cmentarzu (odnowa grobów z XVIII i XIX wieku), a 90 tys. zł - parafia pw. św. Archanioła w Łomży - na prace remontowo-konserwatorskie wieży dzwonnej z XVI w. Minister kultury w tym roku znów docenił pracę Podlaskiego Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych i przeznaczył 200 tys. zł na kolejne zakupy dzieł sztuki współczesnej do regionalnej kolekcji. Niemal identyczną kwotę resort przekaże dwóm organizatorom festiwali muzyki cerkiewnej na Podlasiu: 149 tys. zł dostanie fundacja Muzyka Cerkiewna (na festiwal w Białymstoku), a 150 tys. zł stowarzyszenie Miłośnicy Muzyki Cerkiewnej (na organizację Hajnowskich Dni Muzyki Cerkiewnej). Dotacja ministra - 110 tys. zł - bardzo ucieszyła organizatorów festiwalu Up To Date - undergroundowej imprezy muzycznej na Węglowej (to wiadomość tym bardziej dobra, że z powodu błędów formalnych nie otrzymali dofinansowania w pierwszym rozdaniu konkursowym prezydenta miasta). - Jesteśmy megazadowoleni. Zaufanie ministra bardzo nas ucieszyło - mówi Jędrzej Dondziło ze Pogotowia Kulturalno-Społecznego, organizującego Up To Date. Jak chronić przyrodę? Będzie wysłuchanie publiczne
Posłowie wysłuchają samorządowców i ekologów - informuje Marta Gawina w "Kurierze Porannym". Chodzi o obywatelski projektu ustawy o ochronie przyrody. Sejmowa komisja ochrony środowiska zdecydowała, że wysłucha wszystkich zainteresowanych stron. Poniżej - tekst "Kuriera Porannego":"13 marca odbędzie się w Sejmie wysłuchanie publiczne dotyczące obywatelskiego projektu zmiany ustawy o ochronie przyrody. Zakłada on między innymi odebranie samorządom decydującego głosu w sprawie powoływania i poszerzania parków narodowych. W trakcie sejmowego wysłuchania m.in. samorządowcy, mieszkańcy naszego regionu jak i ekolodzy będą mogli zabrać głos. Przedstawią swoje argumenty posłom z komisji ochrony środowiska i samorządu terytorialnego. Wniosek w sprawie wysłuchania złożył podlaski poseł SLD Eugeniusz Czykwin. - Lokalne samorządy powinny mieć prawo do zabrania głosu w tej sprawie - nie ma wątpliwości poseł. Samorządowców w przygotowywaniu się do wizyty w Warszawie chcą wspierać nasi politycy. Wśród nich jest poseł PO Robert Tyszkiewicz. - Wysłuchanie publiczne jest szczególnie ważne przy projektach społecznych. Pozwala stronie rządowej wsłuchać się w opinie różnych środowisk, instytucji. Dlatego jest tak ważne, by wszystkie argumenty wybrzmiały bardzo mocno - dodaje poseł Tyszkiewicz. Pod obywatelskim projektem dotyczącym ochrony przyrody podpisało się ćwierć miliona Polaków, w tym wiele organizacji ekologicznych". Polska zdała egzamin - podsumowanie prezydencji
Robert Tyszkiewicz w "Gazecie Wyborczej" podsumowuje polską prezydencję w Unii Europejskiej: zdaliśmy egzamin w trudnym czasie Zakończenie negocjacji i podpisanie traktatu akcesyjnego Chorwacji oraz umiejętne koordynowanie prac nad sześciopakiem - to w ocenie wiceszefa sejmowej komisji spraw zagranicznych Roberta Tyszkiewicza niektóre osiągnięcia kończącej się polskiej prezydencji. - Polska prezydencja była sukcesem. Zwłaszcza w kontekście wyzwań, jakie przed nią stanęły. To nie było przewodnictwo w spokojnych czasach, kiedy podejmuje się rutynowe decyzje. To była prezydencja - w drugiej fazie - ostrego kryzysu finansowego, wymagająca od polskiego premiera umiejętności szybkiego podejmowania inicjatyw, elastycznego zachowania, korygowania wcześniejszych planów i założeń - podsumował Robert Tyszkiewicz. Wyraził przekonanie, że polskie przewodnictwo w Radzie UE było jednym z najlepszych i najsprawniejszych w historii: - Zdaliśmy egzamin z przewodnictwa w trudnym czasie. Możemy być z tego dumni - podkreślał. Jak zaznaczył Tyszkiewicz, niekwestionowanym sukcesem polskiej prezydencji jest zakończenie negocjacji i podpisanie traktatu akcesyjnego UE z Chorwacją. Pieniądze na Polonię do MSZ-u?
Niech to MSZ, a nie Senat, dzieli pieniądze na Polonię - o tej propozycji sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych, zgłoszonej przez wiceprzewodniczącego Roberta Tyszkiewicza, poinformowała Polska Agencja Prasowa.
Propozycja sejmowej komisji spraw zagranicznych, aby w projekcie budżetu na 2012 r. przesunąć z Senatu do MSZ ponad 67 mln zł na wspieranie organizacji polonijnych, wywołuje kontrowersje wśród senatorów. Wiceszef komisji ma jednak nadzieję, że zmiana uzyska poparcie. Zgodnie z wtorkową rekomendacją komisji spraw zagranicznych z budżetu Kancelarii Senatu zabranych ma być ponad 67 mln zł i przeniesionych do części projektu budżetu: sprawy zagraniczne. - Zostawiamy w Senacie 10 milionów środków na Polonię i Polaków za granicą, a resztę, czyli 67 milionów przenosimy do MSZ - powiedział w środę wiceszef komisji spraw zagranicznych Robert Tyszkiewicz (PO). Według niego przenoszenie środków z Senatu do MSZ to wpisanie polityki polonijnej w polską politykę zagraniczną. Jak podkreślił, biorąc pod uwagę nową emigrację, polska dyplomacja, a zwłaszcza służba konsularna, w coraz większym zakresie musi zajmować się Polakami za granicą. Zdaniem posła, MSZ ma najlepsze rozeznanie w realnych potrzebach środowiska polonijnego. Tyszkiewicz ma nadzieję, że zmianę poprą senatorowie PO. - Ta decyzja jest uzgodniona z rządem, liczę, że senatorowie ją poprą, jakkolwiek nie byłaby dla nich bolesna. Ale bolesna wyłącznie w sensie prestiżowym. Bo Senat będzie nadal inspirować i kreować rozwiązania dotyczące polityki polonijnej, natomiast wykonawcą tego będzie rząd - zaznaczył polityk Platformy. Jeśli Litwa chce z nami rozmawiać o wspólnych inwestycjach, najpierw musi wykazać dobrą wolę w rozwiązywaniu problemów polskiej mniejszości
Zmiana ustawy naruszyła tradycję systemu oświaty polskiej na Litwie. Zwrot był efektem licytowania się na twardą politykę wobec Polaków, to zły kierunek - mówił w "Pulsie Dnia" radiowej Trójki poseł Robert Tyszkiewicz. Audycja tym razem dotyczyła stosunków polsko-litewskich. Komitety strajkowe polskich szkół na Litwie ogłosiły gotowość do wznowienia protestów. Wczoraj premier Donald Tusk w liście do litewskiego szefa rządu skrytykował niezadowalające rezultaty prac polsko-litewskiego zespołu ds. edukacji. - Warto zachować tradycję, że w tej sprawie wszystkie ugrupowania polityczne mówią jednym głosem, a nie przerzucają się odpowiedzialnością – mówi Robert Tyszkiewicz, poseł PO, podkreślając, że na przestrzeni ostatnich dwudziestu lat nikomu nie udało się przekonać Litwinów do tego, aby uwzględnić postulaty polskiej mniejszości. Z kolei Ryszard Czarnecki, europarlamentarzysta PiS, ocenia: - Tutaj brakuje pewnej konsekwencji w polskiej polityce zagranicznej. W ostatnich latach była tendencja, żeby nie poruszać trudnych spraw z Litwinami, żeby nie zakłócać relacji dwustronnych i w efekcie problemy się spiętrzały. Pomoże umiędzynarodowienie tej sprawy. Poprzemy rząd, jeżeli rząd premiera Tuska te sprawy umiędzynarodowi, postawi na forum Rady Unii Europejskiej – deklaruje polityk Prawa i Sprawiedliwości. - W piątek oczekujemy komunikatu końcowego grupy roboczej polsko-litewskiej. Ostatnie posiedzenie zakończyło się fiaskiem i grozi nam to, że grupa – ze względu na brak gotowości do kompromisu ze strony litewskiej - zakończy swoją pracę bez rezultatów – zaznacza Robert Tyszkiewicz. Gość Beaty Michniewicz zastrzega, iż jeżeli Litwa oczekuje intensyfikacji kontaktów z Polską, chce rozpocząć rozmowy o wspólnych inwestycjach i wspólnej polityce rozwojowej, to słuszne jest oczekiwanie naszego rządu, że najpierw zostaną pozytywnie rozstrzygnięte postulaty polskiej mniejszości. - Ustawa w przedłożeniu rządowym była do zaakceptowania, została poprzez inicjatywę parlamentarną zradykalizowana – zaznacza Robert Tyszkiewicz. - Sytuacja naszych rodaków na Litwie była lepsza przed rokiem 2004, kiedy przed przystąpieniem do Unii, Litwa bardziej się starała o poszanowanie praw mniejszości narodowych niż obecnie. Po roku 2004 mamy stopniowy regres, Litwini konsekwentnie starają się litwinizować mniejszość polską. Nie domagamy się za dużo. Domagamy się tego, by Polacy tam mieli podstawowe prawa wśród mniejszości narodowych – deklaruje Ryszard Czarnecki. - Cieszę się z interwencji komisarza OBWE, ponieważ tylko umiędzynarodowienie tej sprawy może spowodować, że Litwini się cofną. Oni nie boją się polskiej presji, mogą cofnąć się w sytuacji presji międzynarodowej. Jeżeli rząd premiera Donalda Tuska nie postawi tej sprawy na forum Rady Unii Europejskiej, to nie będzie żadnego instrumentarium skutecznego nacisku na Wilno – zaznacza gość Trójki. Efektem wizyty komisarza OBWE ds. mniejszości na Litwie i w Polsce będzie raport oraz rekomendacje przedstawione rządom. Zdaniem Roberta Tyszkiewicza komisarz widzi możliwości poprawy sytuacji mniejszości polskiej na Litwie, ale jasno zaznacza, że to wymaga dobrej woli rządu litewskiego. - Powinniśmy postawić na dialog. Uważam, że Litwa osaczona przez opinię europejską będzie dodatkowo usztywniać swoje stanowisko – prognozuje polityk PO. (ed, Polskie Radio Program 3) |




