W mediach

Jak chronić przyrodę? Będzie wysłuchanie publiczne

Posłowie wysłuchają samorządowców i ekologów - informuje Marta Gawina w "Kurierze Porannym". Chodzi o obywatelski projektu ustawy o ochronie przyrody. Sejmowa komisja ochrony środowiska zdecydowała, że wysłucha wszystkich zainteresowanych stron. Poniżej - tekst  "Kuriera Porannego":

"13 marca odbędzie się w Sejmie wysłuchanie publiczne dotyczące obywatelskiego projektu zmiany ustawy o ochronie przyrody. Zakłada on między innymi odebranie samorządom decydującego głosu w sprawie powoływania i poszerzania parków narodowych. W trakcie sejmowego wysłuchania m.in. samorządowcy, mieszkańcy naszego regionu jak i ekolodzy będą mogli zabrać głos. Przedstawią swoje argumenty posłom z komisji ochrony środowiska i samorządu terytorialnego. Wniosek w sprawie wysłuchania złożył podlaski poseł SLD Eugeniusz Czykwin.

- Lokalne samorządy powinny mieć prawo do zabrania głosu w tej sprawie - nie ma wątpliwości poseł.
- Jak najbardziej wybieramy się do Sejmu. W najbliższym czasie ustalimy skład delegacji, a 8 lutego spotykamy się z kolegami z województwa warmińsko-mazurskiego. Chcemy przed wizytą w Warszawie porozmawiać na temat tego projektu, może ustalić wspólne stanowisko - mówi Włodzimierz Pietruczuk, starosta hajnowski.

Samorządowców w przygotowywaniu się do wizyty w Warszawie chcą wspierać nasi politycy. Wśród nich jest poseł PO Robert Tyszkiewicz. - Wysłuchanie publiczne jest szczególnie ważne przy projektach społecznych. Pozwala stronie rządowej wsłuchać się w opinie różnych środowisk, instytucji. Dlatego jest tak ważne, by wszystkie argumenty wybrzmiały bardzo mocno - dodaje poseł Tyszkiewicz.

Pod obywatelskim projektem dotyczącym ochrony przyrody podpisało się ćwierć miliona Polaków, w tym wiele organizacji ekologicznych".

Polska zdała egzamin - podsumowanie prezydencji

Robert Tyszkiewicz w "Gazecie Wyborczej" podsumowuje polską prezydencję w Unii Europejskiej: zdaliśmy egzamin w trudnym czasie

Zakończenie negocjacji i podpisanie traktatu akcesyjnego Chorwacji oraz umiejętne koordynowanie prac nad sześciopakiem - to w ocenie wiceszefa sejmowej komisji spraw zagranicznych Roberta Tyszkiewicza niektóre osiągnięcia kończącej się polskiej prezydencji.

- Polska prezydencja była sukcesem. Zwłaszcza w kontekście wyzwań, jakie przed nią stanęły. To nie było przewodnictwo w spokojnych czasach, kiedy podejmuje się rutynowe decyzje. To była prezydencja - w drugiej fazie - ostrego kryzysu finansowego, wymagająca od polskiego premiera umiejętności szybkiego podejmowania inicjatyw, elastycznego zachowania, korygowania wcześniejszych planów i założeń - podsumował Robert Tyszkiewicz. Wyraził przekonanie, że polskie przewodnictwo w Radzie UE było jednym z najlepszych i najsprawniejszych w historii: - Zdaliśmy egzamin z przewodnictwa w trudnym czasie. Możemy być z tego dumni - podkreślał.

Jak zaznaczył Tyszkiewicz, niekwestionowanym sukcesem polskiej prezydencji jest zakończenie negocjacji i podpisanie traktatu akcesyjnego UE z Chorwacją.
- Było to symboliczne i wymowne wydarzenie. Na trwałe zapisze się w historii Unii - mówi poseł.
Według wiceszefa komisji, do sukcesów prezydencji można zaliczyć "umiejętne koordynowanie prac nad sześciopakiem, czyli nad mechanizmem antykryzysowym".
- Ważnym wydarzeniem był także szczyt Partnerstwa Wschodniego, organizowany w niełatwym czasie, ponieważ dla Europy ważniejszy był wymiar śródziemnomorski, czyli następstwa tzw. arabskiej wiosny. W tym kontekście przeprowadzenie tego szczytu z udziałem głów państw UE w Warszawie, przyjęcie mapy drogowej dla Gruzji i Mołdawii w sprawie strefy wolnego handlu z UE należy uznać za sukces - zaznaczył.

Czytaj więcej: Polska zdała egzamin - podsumowanie prezydencji

Pieniądze na Polonię do MSZ-u?

Niech to MSZ, a nie Senat, dzieli pieniądze na Polonię - o tej propozycji sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych, zgłoszonej przez wiceprzewodniczącego Roberta Tyszkiewicza,  poinformowała Polska Agencja Prasowa.

Propozycja sejmowej komisji spraw zagranicznych, aby w projekcie budżetu na 2012 r. przesunąć z Senatu do MSZ ponad 67 mln zł na wspieranie organizacji polonijnych, wywołuje kontrowersje wśród senatorów. Wiceszef komisji ma jednak nadzieję, że zmiana uzyska poparcie.  Zgodnie z wtorkową rekomendacją komisji spraw zagranicznych z budżetu Kancelarii Senatu zabranych ma być ponad 67 mln zł i przeniesionych do części projektu budżetu: sprawy zagraniczne.

- Zostawiamy w Senacie 10 milionów środków na Polonię i Polaków za granicą, a resztę, czyli 67 milionów przenosimy do MSZ - powiedział w środę wiceszef komisji spraw zagranicznych Robert Tyszkiewicz (PO). Według niego przenoszenie środków z Senatu do MSZ to wpisanie polityki polonijnej w polską politykę zagraniczną. Jak podkreślił, biorąc pod uwagę nową emigrację, polska dyplomacja, a zwłaszcza służba konsularna, w coraz większym zakresie musi zajmować się Polakami za granicą. Zdaniem posła, MSZ ma najlepsze rozeznanie w realnych potrzebach środowiska polonijnego.

Tyszkiewicz ma nadzieję, że zmianę poprą senatorowie PO. - Ta decyzja jest uzgodniona z rządem, liczę, że senatorowie ją poprą, jakkolwiek nie byłaby dla nich bolesna. Ale bolesna wyłącznie w sensie prestiżowym. Bo Senat będzie nadal inspirować i kreować rozwiązania dotyczące polityki polonijnej, natomiast wykonawcą tego będzie rząd - zaznaczył polityk Platformy.

Czytaj więcej: Pieniądze na Polonię do MSZ-u?

 

Strona jest administrowana przez pracowników biura poselskiego Roberta Tyszkiewicza w Białymstoku.
Kopiowanie i wykorzystywanie informacji wymaga zgody biura poselskiego.

Copyright © 2011-2017 Biuro Poselskie Roberta Tyszkiewicza.

Projekt i realizacja copyright © 2011-2017: Piotr Robert Konopelko.