W mediach

Jeśli Litwa chce z nami rozmawiać o wspólnych inwestycjach, najpierw musi wykazać dobrą wolę w rozwiązywaniu problemów polskiej mniejszości

Zmiana ustawy naruszyła tradycję systemu oświaty polskiej na Litwie. Zwrot był efektem licytowania się na twardą politykę wobec Polaków, to zły kierunek - mówił w "Pulsie Dnia" radiowej Trójki poseł Robert Tyszkiewicz. Audycja tym razem dotyczyła stosunków polsko-litewskich.

Komitety strajkowe polskich szkół na Litwie ogłosiły gotowość do wznowienia protestów. Wczoraj premier Donald Tusk w liście do litewskiego szefa rządu skrytykował niezadowalające rezultaty prac polsko-litewskiego zespołu ds. edukacji.

- Warto zachować tradycję, że w tej sprawie wszystkie ugrupowania polityczne mówią jednym głosem, a nie przerzucają się odpowiedzialnością – mówi Robert Tyszkiewicz, poseł PO, podkreślając, że na przestrzeni ostatnich dwudziestu lat nikomu nie udało się przekonać Litwinów do tego, aby uwzględnić postulaty polskiej mniejszości. Z kolei Ryszard Czarnecki, europarlamentarzysta PiS, ocenia: - Tutaj brakuje pewnej konsekwencji w polskiej polityce zagranicznej. W ostatnich latach była tendencja, żeby nie poruszać trudnych spraw z Litwinami, żeby nie zakłócać relacji dwustronnych i w efekcie problemy się spiętrzały. Pomoże umiędzynarodowienie tej sprawy. Poprzemy rząd, jeżeli rząd premiera Tuska te sprawy umiędzynarodowi, postawi na forum Rady Unii Europejskiej – deklaruje polityk Prawa i Sprawiedliwości.

- W piątek oczekujemy komunikatu końcowego grupy roboczej polsko-litewskiej. Ostatnie posiedzenie zakończyło się fiaskiem i grozi nam to, że grupa – ze względu na brak gotowości do kompromisu ze strony litewskiej - zakończy swoją pracę bez rezultatów – zaznacza Robert Tyszkiewicz. Gość Beaty Michniewicz zastrzega, iż jeżeli Litwa oczekuje intensyfikacji kontaktów z Polską, chce rozpocząć rozmowy o wspólnych inwestycjach i wspólnej polityce rozwojowej, to słuszne jest oczekiwanie naszego rządu, że najpierw zostaną pozytywnie rozstrzygnięte postulaty polskiej mniejszości. - Ustawa w przedłożeniu rządowym była do zaakceptowania, została poprzez inicjatywę parlamentarną zradykalizowana – zaznacza Robert Tyszkiewicz.

- Sytuacja naszych rodaków na Litwie była lepsza przed rokiem 2004, kiedy przed przystąpieniem do Unii, Litwa bardziej się starała o poszanowanie praw mniejszości narodowych niż obecnie. Po roku 2004 mamy stopniowy regres, Litwini konsekwentnie starają się litwinizować mniejszość polską. Nie domagamy się za dużo. Domagamy się tego, by Polacy tam mieli podstawowe prawa wśród mniejszości narodowych – deklaruje Ryszard Czarnecki. - Cieszę się z interwencji komisarza OBWE, ponieważ tylko umiędzynarodowienie tej sprawy może spowodować, że Litwini się cofną. Oni nie boją się polskiej presji, mogą cofnąć się w sytuacji presji międzynarodowej. Jeżeli rząd premiera Donalda Tuska nie postawi tej sprawy na forum Rady Unii Europejskiej, to nie będzie żadnego instrumentarium skutecznego nacisku na Wilno – zaznacza gość Trójki.

Efektem wizyty komisarza OBWE ds. mniejszości na Litwie i w Polsce będzie raport oraz rekomendacje przedstawione rządom. Zdaniem Roberta Tyszkiewicza komisarz widzi możliwości poprawy sytuacji mniejszości polskiej na Litwie, ale jasno zaznacza, że to wymaga dobrej woli rządu litewskiego. - Powinniśmy postawić na dialog. Uważam, że Litwa osaczona przez opinię europejską będzie dodatkowo usztywniać swoje stanowisko – prognozuje polityk PO.

(ed, Polskie Radio Program 3)

Grzegorz Schetyna szefem sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych

 Były marszałek Sejmu Grzegorz Schetyna (PO) został w czwartek wybrany na stanowisko szefa sejmowej komisji spraw zagranicznych. Jego zastępcami zostali Witold Waszczykowski (PiS), Tadeusz Iwiński (SLD) oraz Robert Tyszkiewicz (PO) - podała Polska Agencja Prasowa.

Skład prezydium komisji nie wzbudził kontrowersji - został wybrany bez głosu sprzeciwu. "To (szefowanie komisji) nie jest jednoosobowe. Uważam, że polska polityka zagraniczna musi mieć wsparcie także w klubach opozycyjnych, nie tylko, w klubach koalicji. To nie będzie proste, ale tak będę swoją rolę widział, że będę próbował takie wsparcie budować" - mówił dziennikarzom Schetyna. Przekonywał, że cieszy się z tego nowego doświadczenia.Oświadczył, że najważniejszym zadaniem komisji będzie wsparcie dla polityki zagranicznej rządu. Jak zaznaczył, chciałby aby było w niej mniej emocji, a więcej dobrego dialogu, pomysłów i wspólnego ich obudowywania.

"Myślę, że wraz z opozycją będziemy w stanie zbudować takie przekonanie, że polska polityka zagraniczna musi być wspólna" - podkreślił.

Pytany, czy będzie szefem komisji spraw zagranicznych przez cztery lata odparł: "kto to wie". Przypomniał, że ostatnie cztery lata były dla niego bardzo intensywne - często zmieniał miejsce pracy. "Jak będzie teraz - nie mam pojęcia i nie chciałby ryzykować żadnej tezy" - stwierdził. Polityczna przyszłość Grzegorza Schetyny była przez długi czas niewiadomą po tym, gdy na stanowisko marszałka Sejmu została rekomendowana b. minister zdrowia Ewa Kopacz. Premier pytany w październiku o przyszłość Schetyny mówił, że choć jest on jego bardzo bliskim przyjacielem i współpracownikiem, to aspirował wielokrotnie do roli "konkurenta i lidera wewnętrznej opozycji", ale - jak dodał - jego propozycja dla obecnego marszałka Sejmu usunie jakiekolwiek spekulacje na temat rywalizacji między nimi.Ostatecznie Schetyna nie znalazł się w składzie rządu przedstawionego w czwartek przez Donalda Tuska.

Źródło: PAP


Platforma nie zmieni koalicjanta

Robert Tyszkiewicz w "Sygnałach Dnia": W polityce trzeba iść za głosem wyborców. Nikt nie zgłasza chęci, aby koalicja miała inną formułę od dotychczasowej.
 
 
PO nie zmieni koalicjanta (wideo)

Politycy Platformy Obywatelskiej są jednomyślni co do tego, że PO powinna utrzymać koalicję rządową z PSL.
- Wynik wyborów to był silny sygnał przemawiający za kontynuacją koalicji - mówił polityk w radiowej Jedynce ("Sygnały Dnia"). Dodał, że dwupartyjne koalicje są bardziej trwałe niż te składające się z trzech lub więcej ugrupowań.

Wypowiedź ta była reakcją na pojawiające się sugestie, że PO może zmienić koalicjanta. Prezes PSL Waldemar Pawlak w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" nie wykluczył, że PO "może flirtować z SLD i Ruchem Palikota". Zdaniem Gościa Programu 1, wypowiedź Pawlaka może być elementem gry, związanej z negocjacjami wokół koalicji.
Poseł PO opowiedział się przeciwko legalizacji marihuany. Wyjaśnił, że wyniki badań pokazują, iż narkomani wpadają w nałóg, zaczynając właśnie od przyjmowania małych dawek "miękkich narkotyków". Legalizacji "miękkich narkotyków" chce Ruch Poparcia Palikota. Partia zapowiada, że w pierwszym zgłoszonym projekcie ustawy będzie mowa o depenalizacji, czyli niekaraniu za posiadanie niewielkiej ilości marihuany. Tyszkiewicz zadeklarował, że Platforma Obywatelska jest otwarta za to na debatę parlamentarną w sprawie związków partnerskich. Popiera poszukiwanie rozwiązania, które znajdzie poparcie większości.

Robert Tyszkiewicz zapewnia, że kandydatury PO na szefa klubu i wicemarszałka będą znane w tygodniu poprzedzającym pierwsze posiedzenie Sejmu. Jego zdaniem obecny szef klubu Tomasz Tomczykiewicz dobrze pełnił swoją funkcję.

Rozmawiał Krzysztof Grzesiowski., Polskie Radio Program 1.

 

Strona jest administrowana przez pracowników biura poselskiego Roberta Tyszkiewicza w Białymstoku.
Kopiowanie i wykorzystywanie informacji wymaga zgody biura poselskiego.

Copyright © 2011-2017 Biuro Poselskie Roberta Tyszkiewicza.

Projekt i realizacja copyright © 2011-2017: Piotr Robert Konopelko.