W mediach

Robert Tyszkiewicz dla Onetu: Władimir Putin wpadł w poważne kłopoty

Wła­di­mir Putin, roz­krę­ca­jąc spi­ra­lę na­cjo­na­li­zmu, wpadł w po­waż­ne kło­po­ty, po­nie­waż zna­lazł się pod pre­sją śro­do­wisk, które do­ma­ga­ją się od niego bar­dziej zde­cy­do­wa­nych kro­ków wobec Ukra­iny. Pre­zy­dent Rosji stał się za­kład­ni­kiem wła­snej po­li­ty­ki, bo obu­dził groź­ne­go upio­ra, któ­re­go nie można teraz uśpić - po­wie­dział w roz­mo­wie z One­tem Ro­bert Tysz­kie­wicz. Poseł PO, ko­men­tu­jąc wzrost na­pię­cia na Ukra­inie, oce­nił, że armia ukra­iń­ska od­zy­ska­ła ini­cja­ty­wę na polu walki, ale in­ter­wen­cja zbroj­na Rosji jest nadal moż­li­wa. - To za­gro­że­nie ist­nie­je cały czas, dla­te­go mu­si­my po­wstrzy­mać Rosję za wszel­ką cenę - za­zna­czył.

 
 Wzrost napięcia na Ukrainie. "Zbrojna interwencja Rosji jest możliwa"

Kon­flikt na Ukra­inie w ciągu ostat­nich kilku dni uległ po­now­ne­mu za­ostrze­niu. Wczo­raj ano­ni­mo­we źró­dła w NATO po­in­for­mo­wa­ły, że Rosja po­now­nie kon­cen­tru­je znacz­ne siły przy gra­ni­cy z Ukra­iną, a rzecz­nik Rady Bez­pie­czeń­stwa Na­ro­do­we­go i Obro­ny Ukra­iny An­drij Ły­sen­ko oświad­czył, że za­ob­ser­wo­wa­no na­si­la­ją­ce się ruchy od­dzia­łów ro­syj­skich w po­bli­żu gra­ni­cy z ob­wo­dem sum­skim i ob­wo­dem łu­gań­skim. Z kolei Ra­do­sław Si­kor­ski za­rzu­cił Mo­skwie wspie­ra­nie se­pa­ra­ty­stów, przy­czy­nia­ją­ce się do pod­sy­ca­nia kon­flik­tu na Ukra­inie. Szef MSZ oce­nił, że "prze­cho­dze­nie nie­pro­szo­nych ko­lumn wojsk, czoł­gów i trans­por­te­rów", przez gra­ni­cę ro­syj­sko-ukra­iń­ską, "to agre­sja".

Zda­niem Ro­ber­ta Tysz­kie­wi­cza, ostat­nie za­cho­wa­nia Rosji są ele­men­tem gry tak­tycz­nej, któ­rej celem może być uwia­ry­god­nie­nie ewen­tu­al­nej ope­ra­cji zbroj­nej w celu udzie­le­nia wspar­cia słab­ną­cym siłom pro­ro­syj­skich se­pa­ra­ty­stów na Ukra­inie.

- Mo­skwa, chcąc po­ka­zać, że ist­nie­je ko­niecz­ność obec­no­ści jej wojsk w re­jo­nie przy­gra­nicz­nym, szuka roz­ma­itych na­ru­szeń swo­jej gra­ni­cy z Ukra­iną. Tego typu dzia­ła­nia służą bu­do­wa­niu na­pię­cia, które w osta­tecz­no­ści może do­pro­wa­dzić do ro­syj­skiej in­ter­wen­cji zbroj­nej - oce­nił poseł PO w roz­mo­wie z One­tem.

 

 

Tyszkiewicz: Putin wpadł w poważne kłopoty, bo obudził groźnego upiora

- Wła­di­mir Putin pod­grzał at­mos­fe­rę do nie­bez­piecz­ne­go punk­tu i wpadł w po­waż­ne kło­po­ty, po­nie­waż zna­lazł się pod pre­sją róż­nych śro­do­wisk, które do­ma­ga­ją się teraz od niego bar­dziej zde­cy­do­wa­nych kro­ków wobec Ukra­iny - pod­kre­ślił wi­ce­prze­wod­ni­czą­cy sej­mo­wej Ko­mi­sji Spraw Za­gra­nicz­nych.

 

Czytaj więcej: Robert Tyszkiewicz dla Onetu: Władimir Putin wpadł w poważne kłopoty

Tyszkiewicz: wystąpimy w Sejmie z wnioskiem ws. Ukrainy

 

Wystąpimy z wnioskiem do Prezydium Sejmu dotyczącym przygotowania jednobrzmiącej uchwały w sprawie wydarzeń na Ukrainie - powiedział w rozmowie z Onetem Robert Tyszkiewicz (PO).  Nie można wykorzystywać dramatu na Ukrainie do bieżących rozgrywek politycznych w Polsce  - dodał wiceprzewodniczący Sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych.

Kontrowersje wokół posiedzenia RBN

Sejmowy klub Platformy Obywatelskiej przygotował projekt uchwały, w której zaapelował o jedność w Polsce w sprawie Ukrainy. Posłowie PO Małgorzata KidawaBłońska oraz Adam Szejnfeld, podczas wcześniejszej konferencji prasowej podkreślali, że każda polska partia polityczna przedstawia w sprawie Ukrainy własne zdanie, choć, ich zdaniem, największą siłę ma jedno wspólne stanowisko. Jarosław Kaczyński, który złożył wczoraj wizytę na Ukrainie, by wesprzeć tamtejsza opozycję, nie wziął jednak udziału w dzisiejszym posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego. 

- Patrzymy na przepisy konstytucji i praktykę. To ciało nie ma żadnej mocy decyzyjnej, ma fasadowy charakter. Służy do promowania przez prezydenta swojego wizerunku  - tłumaczył rzecznik PiS Andrzej Duda. Na dzisiejszym posiedzeniu RBN zabrakło także przewodniczącego SLD Leszka Millera, ale spotka się on z prezydentem w najbliższym czasie.

Plan w sprawie wspólnej uchwały Sejmu

- Nieobecność prezesa PiS na posiedzeniu RBN to nic nowego; Jarosław Kaczyński konsekwentnie odmawia uznania prezydentury Bronisława Komorowskiego  - tak w rozmowie z Onetem posiedzenie Rady skomentował Robert Tyszkiewicz, wiceprzewodniczący Sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych.  Ale w ten sposób opozycja sama sobie szkodzi. Stosując takie praktyki, opozycja pozbawia się możliwości zabrania głosu, w najważniejszych dla Polski sprawach  ocenił poseł PO.

Tyszkiewicz, zapytany o możliwość przyjęcia przez Sejm jednej uchwały w sprawie Ukrainy, "ponad podziałami politycznymi", odpowiedział, że taka możliwość istnieje:  - Będę przekonywał, wraz z przewodniczącym klubu PO Rafałem Grupińskim, posłów, by poprosić Prezydium Sejmu o przygotowanie jednego wspólnego tekstu uchwały; ten tekst byłby oparty na propozycjach uchwał zgłoszonych przez partie polityczne reprezentowane w Sejmie  - zapewnił w rozmowie z Onetem.

- Wspólny, silny głos z Polski byłby najlepszym wsparciem dla ukraińskiej opozycji; nasz kraj od lat jest przecież ambasadorem Ukrainy w Unii Europejskiej  zauważył poseł Platformy.  Dlatego też wniosek w sprawie uchwały zgłosimy do Prezydium Sejmu jak najszybciej, na bieżącym posiedzeniu Sejmu  - dodał.

"Nie można wykorzystywać dramatu na Ukrainie do politycznych rozgrywek"

Robert Tyszkiewicz w rozmowie z Onetem nazwał także "absurdalnymi" oceny niektórych posłów opozycji twierdzących, że polskie władze nie podjęły odpowiednich działań w sprawie Ukrainy.

- To czysty absurd, mam nadzieję, że to są wypowiedzi tylko pojedynczych posłów. Nie można wykorzystywać dramatu na Ukrainie do bieżących rozgrywek politycznych w Polsce  - podkreślił poseł PO.  - Takie głosy są niedopuszczalne, w sprawie Ukrainy najważniejsze jest teraz mówienie wspólnym głosem  dodał.

(Przemysław Henzel, Onet.pl)

Tyszkiewicz (PO) o decyzji Kijowa: to zła informacja, czekamy na wyjaśnienia

To bardzo zła informacja, która pokazuje na osłabienie zainteresowania rządu ukraińskiego podpisaniem umowy stowarzyszeniowej z UE; czekamy na wyjaśnienia Kijowa - powiedział dziś wiceszef sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych Robert Tyszkiewicz.

Rząd Ukrainy wstrzymał dziś proces przygotowań do podpisania umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską. Odpowiednie rozporządzenie opublikowano na stronie internetowej Rady Ministrów w Kijowie. Wcześniej Rada Najwyższa Ukrainy nie poparła w dzisiejszym głosowaniu żadnego z sześciu projektów ustaw, zezwalających na wypuszczenie z więzienia byłej premier Julii Tymoszenko. "Za" głosowały zgodnie wszystkie ugrupowania opozycyjne.
- To bardzo zła informacja, która pokazuje na osłabienie zainteresowania rządu ukraińskiego podpisaniem umowy stowarzyszeniowej z UE, już niezależnie od wypełnienia warunków, o których mówi Unia Europejska. Przyjmujemy tę decyzję ze smutkiem - powiedział Tyszkiewicz.
Jego zdaniem decyzja rządu w Kijowie oznacza chęć zachowania status quo, "życia w przeciągu, w drzwiach, bez wchodzenia do europejskiego, czy rosyjskiego pokoju". Jak ocenił, decyzja rządu ukraińskiego wiąże się z nadchodzącymi wyborami na Ukrainie w 2015 roku.
Tyszkiewicz zapewnił, że Polska pozostaje otwarta na zawarcie umowy stowarzyszeniowej z Ukrainą. - Czekamy na wyjaśnienia (Kijowa), co oznacza ta nowa strategia, nowa propozycja rządu ukraińskiego dla całego procesu stowarzyszeniowego, w którym Ukraina uczestniczyła od kilku lat - zaznaczył Tyszkiewicz.
Przekonywał, że jeśli Ukraina nie podpisze umowy stowarzyszeniowej z Unią, to będzie to z wielką stratą dla jej obywateli i państwa ukraińskiego. - Ukraina potrzebuje aktywnego sąsiedztwa z Unią - mówił. Wyraził też nadzieję, że decyzja Kijowa nie oznacza zwrotu prorosyjskiego.

Wcześniej szef sejmowej komisji spraw zagranicznych Grzegorz Schetyna na konferencji prasowej przekonywał, że b. premier Julia Tymoszenko jest symbolem europejskich aspiracji Ukrainy. - Polska wierzy, że decyzje o jej przyszłości będą dobrze wpływać na integrację Ukrainy z Unią, życzymy wszystkiego, co mogłoby pomóc Ukraińcom potwierdzić ich europejską drogę - podkreślił. Jak dodał, trzyma kciuki za to, aby państwo ukraińskie wybrało i potwierdziło swoją europejską drogę.
Na szczycie Partnerstwa Wschodniego w Wilnie, który odbędzie się 28 i 29 listopada, Unia miała podpisać umowę stowarzyszeniową z Ukrainą. UE uzależniała podpisanie umowy m.in. od uwolnienia Tymoszenko, uważanej w Brukseli za ofiarę wybiórczego stosowania prawa wobec przeciwników politycznych.

PAP

 

Strona jest administrowana przez pracowników biura poselskiego Roberta Tyszkiewicza w Białymstoku.
Kopiowanie i wykorzystywanie informacji wymaga zgody biura poselskiego.

Copyright © 2011-2017 Biuro Poselskie Roberta Tyszkiewicza.

Projekt i realizacja copyright © 2011-2017: Piotr Robert Konopelko.